"Czy to już powód, żeby iść do psychologa?" – o konsultacjach wychowawczych bez tabu. Rozmowa z psychologiem

Histeria w sklepie, kłótnie o lekcje, trzaskanie drzwiami. Etap rozwoju czy sygnał, że warto poszukać wsparcia?

02.09.2026

Każdy rodzic czasem czuje się bezradny. Histeria w sklepie, kłótnie o lekcje, trzaskanie drzwiami przez nastolatka. Kiedy to jeszcze etap rozwoju, a kiedy sygnał, że warto poszukać wsparcia? O najczęstszych dylematach rodziców rozmawiamy z dr Joanną Halicką-Masłowską – psychologiem i psychoterapeutą prowadzącym konsultacje wychowawcze dla rodziców.

Pytania zadaje mama 8-latka i 14-latki

Pani Joanno, mam wrażenie, że wszyscy dookoła radzą sobie z dziećmi lepiej niż ja. Kiedy w ogóle powinnam zgłosić się na konsultację wychowawczą? Czy to nie za wcześnie?

To najważniejsze pytanie. Na konsultację warto przyjść wtedy, kiedy czuje Pani, że dotychczasowe sposoby już nie działają, a w domu jest więcej napięcia niż bliskości. Nie trzeba czekać na „duży problem”.

Zgłaszamy się, gdy:

  • czujemy, że tracimy kontakt z dzieckiem,
  • zachowania dziecka powtarzają się i nasilają mimo rozmów, próśb, kar,
  • sami jesteśmy przemęczeni, krzyczymy więcej, niż byśmy chcieli, i mamy poczucie winy,
  • przed nami duża zmiana: rozwód, przeprowadzka, pojawienie się rodzeństwa, zmiana szkoły,
  • po prostu chcemy sprawdzić, czy to, co się dzieje, jest normą rozwojową.
Przyjście to nie porażka. To odpowiedzialność.

Czyli to, że idę do psychologa, nie znaczy, że jestem złą mamą i że moje dziecko jest „zaburzone”?

Absolutnie nie. Konsultacja wychowawcza to nie diagnoza dla dziecka. To wsparcie dla rodzica. W 90% przypadków to nie dziecko potrzebuje terapii, tylko my, dorośli, potrzebujemy nowych narzędzi i zrozumienia, co stoi za jego zachowaniem. Dziecko zachowaniem komunikuje trudność, której nie umie nazwać słowami.

A czym różni się taka konsultacja od terapii dziecka?

Na terapię przychodzi dziecko i pracuje z terapeutą. Na konsultację wychowawczą przychodzi rodzic – czasem oboje rodzice – i to my rozmawiamy o dziecku. Dziecko nie musi być obecne na pierwszym spotkaniu. Ja pomagam zrozumieć, skąd bierze się dane zachowanie i co jako rodzic mogę zmienić, żeby pomóc dziecku. Często zmiana w reakcji rodzica całkowicie zmienia zachowanie dziecka.

To przejdźmy do konkretów. Jakie zachowania powinny mnie zaniepokoić w zależności od wieku?

To kluczowe, bo to, co jest alarmujące u nastolatka, jest normą u trzylatka. Podzielmy to:

Norma rozwojowa czy sygnał alarmowy? Przewodnik według wieku

2–4 lataCzas „ja sam!”

Norma rozwojowa: histerie, mówienie „nie”, lęk przed obcymi, trudność w dzieleniu się zabawkami, moczenie się.

Kiedy się zaniepokoić: gdy dziecko w ogóle nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, nie reaguje na imię, nie mówi prostych zdań w wieku 3 lat, jego złość jest skrajnie niszcząca – rani siebie lub innych przez długi czas i nie da się go uspokoić, całkowicie wycofuje się z zabawy.

4–6 latWiek przedszkolny

Norma rozwojowa: kłamstwa zmyślone, lęki przed ciemnością, potworami, zazdrość o rodzeństwo, kłótnie z rówieśnikami.

Kiedy się zaniepokoić: gdy dziecko jest stale smutne lub zalęknione i unika innych dzieci, moczy się codziennie, mimo że już dawno tego nie robiło, ma bardzo agresywne zabawy, mówi o sobie „jestem głupi, nikt mnie nie lubi”, ma tiki, nagle zaczyna się jąkać.

7–11 latWiek wczesnoszkolny

Norma rozwojowa: gorsze oceny, czasem niechęć do szkoły, kłótnie o obowiązki, potrzeba prywatności.

Kiedy się zaniepokoić: gdy dziecko nagle nie chce chodzić do szkoły, codziennie boli je brzuch lub głowa przed lekcjami, izoluje się od kolegów, kradnie, kłamie w sposób niszczący, jest ofiarą lub sprawcą przemocy, ma drastyczny spadek samooceny, samookalecza się.

12–18 latNastolatek

Norma rozwojowa: zamykanie się w pokoju, bunt, kwestionowanie zasad, huśtawki nastroju, większa potrzeba bycia z rówieśnikami niż z rodziną.

Kiedy się zaniepokoić: gdy nastolatek całkowicie wycofuje się z życia rodzinnego i rówieśniczego, ma kontakt z substancjami psychoaktywnymi, drastycznie zmienia wagę, mówi o braku sensu, samookalecza się, spędza ponad 6–8 godzin dziennie przed ekranem, tracąc sen i obowiązki, wagaruje, jest agresywny.

Zamiast walczyć z telefonem, warto zawalczyć o relację poza nim.

Mój 8-latek ciągle kłamie, a 14-latka cały czas siedzi w telefonie. Trzaskają drzwiami. Mam wrażenie, że straciłam z nimi kontakt.

To dwa najczęstsze tematy na konsultacjach. 8-latek kłamie najczęściej ze strachu przed karą lub z potrzeby bycia ważniejszym w oczach rówieśników. Pytanie nie brzmi „jak go ukarać za kłamstwo”, tylko „czego tak bardzo się boi, że woli skłamać?”.

A 14-latka w telefonie – telefon to dziś całe jej życie społeczne. Zamiast walczyć z telefonem, warto zawalczyć o relację poza nim. Umówić się na zasady, ale też zapytać: co tam znajdujesz, czego nie znajdujesz w domu?

Mąż i ja mamy zupełnie inne podejście. Ja jestem za łagodnością, on za dyscypliną. Kłócimy się przy dzieciach.

To bardzo częste i bardzo obciążające dla dziecka. Dzieci nie potrzebują idealnie zgodnych rodziców. Potrzebują rodziców, którzy potrafią się dogadać co do kilku najważniejszych zasad. Na konsultacji pomagamy wypracować wspólny „kontrakt rodzinny” – 3–4 zasady, co do których oboje się zgadzamy. Reszta to detale.

Najważniejsze: nigdy nie podważamy drugiego rodzica przy dziecku.

Jak wygląda pierwsze spotkanie? Mam przyjść z dzieckiem?

Na pierwsze spotkanie zapraszam samych rodziców. Bez dziecka. Przynosicie ze sobą historię – jak było do tej pory, co Was niepokoi, co już próbowaliście. Ja słucham, zadaję pytania, czasem daję małe zadanie do domu – do poobserwowania. Dopiero na drugim spotkaniu decydujemy, czy i w jakiej formie zaprosić dziecko. Czasem jedno spotkanie wystarcza, by rodzice poczuli ulgę i dostali konkretny plan.

Co tak naprawdę wyniosę z konsultacji?

Trzy rzeczy.

  1. Zrozumienie sytuacji. Co moje dziecko próbuje mi powiedzieć swoim zachowaniem.
  2. Narzędzia. Co konkretnie powiedzieć zamiast krzyku, jak postawić granicę bez upokarzania, jak chwalić, żeby to budowało, a nie uzależniało.
  3. Spokój. Wiedzę, że nie jestem sama z tym problemem i że nie muszę być idealnym rodzicem. Wystarczy, że jestem wystarczająco dobrym rodzicem.
Dziecko zachowaniem komunikuje trudność, której nie umie nazwać słowami.

Czujesz, że w domu jest więcej napięcia niż bliskości?

Konsultacje prowadzi dr Joanna Halicka-Masłowska – psycholog, psychoterapeuta, biegła sądowa. Centrum Psychologiczne „Mama i Ja”, Wrocław.

Podsumowanie

Konsultacja wychowawcza to wsparcie dla rodzica, nie diagnoza dla dziecka. W 90% przypadków to dorośli potrzebują nowych narzędzi, a nie dziecko terapii. Na pierwsze spotkanie przychodzą sami rodzice. Wychodzą z trzema rzeczami: zrozumieniem, co dziecko komunikuje zachowaniem, konkretnymi narzędziami zamiast krzyku i spokojem, że nie trzeba być idealnym rodzicem – wystarczy być wystarczająco dobrym.

Bądź na bieżąco z wiedzą, która Cię wspiera

Blog, na którym znajdziesz praktyczne porady i inspirujące artykuły. Obejmują one tematy związane z psychologią dziecięcą, zdrowiem psychicznym, relacjami i rozwojem osobistym.

Blog Img
Bunt nastolatka czy depresja? Jak rozpoznać różnicę i kiedy szukać pomocy?

Bunt nastolatka to naturalny etap, ale co, gdy pod jego pozorem kryje się coś poważniejszego?

Blog Img
ADHD u dziewczynek wygląda inaczej. Jak rozpoznać ciche objawy?

Objawy ADHD u dziewczynek często są maskowane, co prowadzi do problemów z samooceną.

Blog Img
Jak wygląda pierwsza rozmowa w Centrum Psychologicznym "Mama i Ja"?

Stresujesz się pierwszą wizytą? Umów bezpłatną rozmowę z Opiekunem Pierwszego Kroku. Pomożemy Ci zrozumieć, czego potrzebujesz i wskażemy najlepsze wsparcie.

Formularz Kontaktowy
Zostaw numer telefonu, zadzwonimy do Ciebie!
Dziękujemy za Twoje zgłoszenie, zadzwonimy do Ciebie tak szybko jak to możliwe! Do usłyszenia!

PS. Szybka rezerwacja jest możliwa w trakcie godzin pracy od 9:00 do 21:00.
Oops! Coś poszło nie tak, spróbuj ponownie! / Prosimy, powiadom nas o tym telefonicznie.