Każdy rodzic czasem czuje się bezradny. Histeria w sklepie, kłótnie o lekcje, trzaskanie drzwiami przez nastolatka. Kiedy to jeszcze etap rozwoju, a kiedy sygnał, że warto poszukać wsparcia? O najczęstszych dylematach rodziców rozmawiamy z dr Joanną Halicką-Masłowską – psychologiem i psychoterapeutą prowadzącym konsultacje wychowawcze dla rodziców.
To najważniejsze pytanie. Na konsultację warto przyjść wtedy, kiedy czuje Pani, że dotychczasowe sposoby już nie działają, a w domu jest więcej napięcia niż bliskości. Nie trzeba czekać na „duży problem”.
Zgłaszamy się, gdy:
Przyjście to nie porażka. To odpowiedzialność.
Absolutnie nie. Konsultacja wychowawcza to nie diagnoza dla dziecka. To wsparcie dla rodzica. W 90% przypadków to nie dziecko potrzebuje terapii, tylko my, dorośli, potrzebujemy nowych narzędzi i zrozumienia, co stoi za jego zachowaniem. Dziecko zachowaniem komunikuje trudność, której nie umie nazwać słowami.
Na terapię przychodzi dziecko i pracuje z terapeutą. Na konsultację wychowawczą przychodzi rodzic – czasem oboje rodzice – i to my rozmawiamy o dziecku. Dziecko nie musi być obecne na pierwszym spotkaniu. Ja pomagam zrozumieć, skąd bierze się dane zachowanie i co jako rodzic mogę zmienić, żeby pomóc dziecku. Często zmiana w reakcji rodzica całkowicie zmienia zachowanie dziecka.
To kluczowe, bo to, co jest alarmujące u nastolatka, jest normą u trzylatka. Podzielmy to:

To dwa najczęstsze tematy na konsultacjach. 8-latek kłamie najczęściej ze strachu przed karą lub z potrzeby bycia ważniejszym w oczach rówieśników. Pytanie nie brzmi „jak go ukarać za kłamstwo”, tylko „czego tak bardzo się boi, że woli skłamać?”.
A 14-latka w telefonie – telefon to dziś całe jej życie społeczne. Zamiast walczyć z telefonem, warto zawalczyć o relację poza nim. Umówić się na zasady, ale też zapytać: co tam znajdujesz, czego nie znajdujesz w domu?
To bardzo częste i bardzo obciążające dla dziecka. Dzieci nie potrzebują idealnie zgodnych rodziców. Potrzebują rodziców, którzy potrafią się dogadać co do kilku najważniejszych zasad. Na konsultacji pomagamy wypracować wspólny „kontrakt rodzinny” – 3–4 zasady, co do których oboje się zgadzamy. Reszta to detale.
Najważniejsze: nigdy nie podważamy drugiego rodzica przy dziecku.
Na pierwsze spotkanie zapraszam samych rodziców. Bez dziecka. Przynosicie ze sobą historię – jak było do tej pory, co Was niepokoi, co już próbowaliście. Ja słucham, zadaję pytania, czasem daję małe zadanie do domu – do poobserwowania. Dopiero na drugim spotkaniu decydujemy, czy i w jakiej formie zaprosić dziecko. Czasem jedno spotkanie wystarcza, by rodzice poczuli ulgę i dostali konkretny plan.
Trzy rzeczy.


Konsultacja wychowawcza to wsparcie dla rodzica, nie diagnoza dla dziecka. W 90% przypadków to dorośli potrzebują nowych narzędzi, a nie dziecko terapii. Na pierwsze spotkanie przychodzą sami rodzice. Wychodzą z trzema rzeczami: zrozumieniem, co dziecko komunikuje zachowaniem, konkretnymi narzędziami zamiast krzyku i spokojem, że nie trzeba być idealnym rodzicem – wystarczy być wystarczająco dobrym.
Blog, na którym znajdziesz praktyczne porady i inspirujące artykuły. Obejmują one tematy związane z psychologią dziecięcą, zdrowiem psychicznym, relacjami i rozwojem osobistym.

Bunt nastolatka to naturalny etap, ale co, gdy pod jego pozorem kryje się coś poważniejszego?

Objawy ADHD u dziewczynek często są maskowane, co prowadzi do problemów z samooceną.

Stresujesz się pierwszą wizytą? Umów bezpłatną rozmowę z Opiekunem Pierwszego Kroku. Pomożemy Ci zrozumieć, czego potrzebujesz i wskażemy najlepsze wsparcie.