"Myślałam, że będę tylko szczęśliwa" – kiedy po porodzie potrzebujesz wsparcia? Rozmowa z psychologiem

Lęk, płacz bez powodu i poczucie winy zamiast szczęścia? Co piąta mama przechodzi trudności po porodzie.

02.09.2026

Miała być tylko miłość i szczęście, a jest lęk, płacz bez powodu, zmęczenie i poczucie winy. To doświadczenie tysięcy kobiet. Według WHO trudności psychiczne w okresie okołoporodowym dotyczą co piątej kobiety. O tym, kiedy smutek po porodzie jest naturalny, a kiedy to sygnał, żeby zgłosić się po pomoc, rozmawiamy z dr Joanną Halicką-Masłowską – psychologiem i psychoterapeutą prowadzącym konsultacje dla kobiet w ciąży i mam po porodzie.

Pytania zadaje mama 3-miesięcznego niemowlaka

Pani Joanno, wszyscy mówią, że powinnam być najszczęśliwsza na świecie, a ja czuję głównie lęk i płaczę. Czy coś jest ze mną nie tak?

Nie. Nie jest z Panią nic nie tak. Jest Pani w najtrudniejszym momencie życia, który jest jednocześnie najbardziej wyidealizowany. To, co Pani czuje, to doświadczenie ogromnej części mam. Ciało po porodzie to burza hormonalna, brak snu, rewolucja w tożsamości i w relacji. Płacz, rozdrażnienie i lęk nie oznaczają, że jest Pani złą mamą. Oznaczają, że jest Pani przemęczona i potrzebuje wsparcia.

Wszyscy mówią o baby blues i depresji poporodowej. Jak to odróżnić?

To najważniejsze rozróżnienie.

Baby blues czy depresja poporodowa?

Baby blues – smutek poporodowy
Dotyczy 50–80% kobiet. Pojawia się w 3.–4. dobie po porodzie, trwa do 2 tygodni. To płaczliwość, wahania nastroju, rozdrażnienie, lęk. Mija samo, gdy hormony się stabilizują, a kobieta dostaje trochę snu i wsparcia.
Depresja poporodowa
Według WHO dotyczy ok. 13–19% mam, a według niektórych badań nawet co piąta kobieta w okresie okołoporodowym ma zaburzenia nastroju. Zaczyna się najczęściej w ciągu pierwszych 6 tygodni po porodzie, ale może pojawić się nawet do roku po porodzie. Nie mija po 2 tygodniach – utrzymuje się minimum 2 tygodnie, codziennie, przez większość dnia.

I tu jest granica, kiedy na pewno trzeba przyjść na konsultację.

Jakie objawy powinny mnie zaniepokoić? Kiedy iść do psychologa?

Proszę zgłosić się, gdy zauważa Pani u siebie od ponad 2 tygodni większość z tych sygnałów:

  1. Emocje: ciągły smutek, pustka, płacz bez powodu. Poczucie winy: „nie nadaję się na matkę”, „zawiodłam”. Ogromny lęk o dziecko, o jego zdrowie, nieustanne zamartwianie się. Drażliwość, wybuchy złości na partnera, na dziecko, a potem ogromne poczucie winy.
  2. Ciało: skrajne zmęczenie, które nie mija po odpoczynku. Brak snu, mimo że dziecko śpi, albo spanie cały czas. Brak apetytu lub zajadanie emocji. Bóle głowy, żołądka, kołatanie serca.
  3. Relacja z dzieckiem: trudność w opiece, czuje Pani, że robi to mechanicznie. Myśli: „nie czuję miłości do dziecka, nic nie czuję”. Unikanie kontaktu z dzieckiem lub przeciwnie – niezdolność do oddania go nikomu, ciągłe sprawdzanie, czy oddycha.
  4. Myśli: natrętne, przerażające myśli, że stanie się dziecku krzywda, że Pani zrobi mu krzywdę. Myśli „dziecko byłoby lepsze beze mnie”, „chciałabym zniknąć”. To jest sygnał alarmowy – proszę wtedy natychmiast poszukać pomocy. To objaw choroby, nie Pani charakteru.
  5. Wycofanie: izolacja od ludzi, niewychodzenie z domu, nieodbieranie telefonów, utrata zainteresowania tym, co kiedyś cieszyło.
Więź to nie piorun, który uderza na porodówce. To proces, który buduje się tygodniami.

Właśnie... mam czasem straszne myśli, że upuszczę dziecko albo że je skrzywdzę. Boję się o tym komukolwiek powiedzieć. Czy jestem złą matką?

Nie jest Pani złą matką. To są tzw. myśli intruzywne, natrętne. Ma je bardzo wiele mam po porodzie – badania pokazują, że nawet do 50% mam. Pojawiają się z lęku i z nadmiernej odpowiedzialności. Mózg podsuwa najgorszy scenariusz, żeby Pani była bardziej czujna. To, że Pani się ich boi i nie chce ich zrealizować, jest dowodem na to, że jest Pani dobrą mamą.

Złą matką nie jest ta, która ma takie myśli. Złą sytuacją jest ta, w której zostaje z nimi sama.

Na konsultacji uczymy się, co z nimi robić, jak je oswoić i kiedy wymagają dalszej opieki. Proszę o nich mówić. To zdejmuje z nich moc.

Nie czuję tej magicznej więzi. Opiekuję się, karmię, ale nie czuję miłości. Inne mamy na Instagramie kochają od pierwszego wejrzenia.

Instagram kłamie. Więź to nie piorun, który uderza na porodówce. To proces, który buduje się tygodniami, poprzez dotyk, zapach, karmienie, noszenie, odpowiadanie na płacz. U wielu kobiet, zwłaszcza po trudnym porodzie, po cesarce, po depresji, po porodzie przedwczesnym, ta więź potrzebuje czasu i spokoju.

Brak euforii na początku nie oznacza, że więzi nie będzie. Oznacza, że jest Pani zmęczona i potrzebuje wsparcia, żeby mieć przestrzeń na budowanie tej relacji.

Co może zrobić mój partner? Bo on chce pomóc, ale nie wie jak.

Partner to nie pomocnik, to drugi rodzic. Najlepsze, co może zrobić, to:

  • Zabrać część obowiązków bez pytania „w czym pomóc?”. Po prostu zrobić pranie, ugotować, wziąć dziecko na spacer, żeby mama pospała 2 godziny ciągiem.
  • Nie oceniać. Zamiast „weź się w garść, inne dają radę” powiedzieć: „widzę, że jest Ci bardzo ciężko, jestem przy Tobie”.
  • Wychodzić z inicjatywą kontaktu ze światem – krótki spacer razem, kawa u znajomych.
  • Zauważyć sygnały alarmowe i delikatnie zaproponować: „może porozmawiasz z kimś, kto się na tym zna? Pójdę z Tobą”.
Partner to nie pomocnik, to drugi rodzic.

Jak wygląda konsultacja u psychologa po porodzie? Czy mogę przyjść z niemowlakiem?

Tak, oczywiście. Niemowlaki są mile widziane. Można je karmić, nosić, usypiać. Konsultacja to bezpieczna przestrzeń bez oceniania.

Na pierwszym spotkaniu rozmawiamy o porodzie, o tym, jak wygląda Pani dzień i noc, o wsparciu, jakie Pani ma, o lękach i o myślach. Sprawdzamy, czy to baby blues, czy już depresja lub zaburzenia lękowe, i ustalamy plan. Czasem wystarczy kilka konsultacji, czasem proponuję dłuższą psychoterapię, czasem współpracę z lekarzem psychiatrą lub położną środowiskową. Zawsze decydujemy razem.

Nie trzeba być „wystarczająco chorą”, żeby przyjść. Wystarczy, że jest Pani wystarczająco zmęczona.

Nie jesteś sama

Jeśli jesteś mamą, która po porodzie czuje więcej lęku niż radości, płacze, nie śpi i boi się o tym mówić – nie jesteś sama. Co piąta mama przechodzi przez trudności okołoporodowe. To nie jest Twoja wina.

W naszej poradni we Wrocławiu prowadzimy konsultacje okołoporodowe dla mam z niemowlakami. Możesz przyjść z dzieckiem, w dresie, niewyspana. Tu nie musisz być idealną mamą. Wystarczy, że jesteś.

Czujesz po porodzie więcej lęku niż radości?

Konsultacje prowadzi dr Joanna Halicka-Masłowska – psycholog, psychoterapeuta, biegła sądowa. Centrum Psychologiczne „Mama i Ja”, Wrocław.

Jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu krzywdy sobie lub dziecku, nie czekaj na wizytę: zadzwoń pod bezpłatny, całodobowy numer 800 70 2222 (Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym) lub pod 112.

Źródła
  • WHO, Perinatal mental health – trudności psychiczne w okresie okołoporodowym dotyczą 1 na 5 kobiet
  • WHO, Guide for integration of perinatal mental health in maternal and child health services (2022)
  • NIZP-PZH – depresja poporodowa w Polsce dotyczy 10–20% kobiet

Podsumowanie

Baby blues dotyczy większości mam i mija sam w ciągu 2 tygodni. Jeśli smutek, lęk, wyczerpanie, natrętne myśli lub wycofanie utrzymują się dłużej – to sygnał, by zgłosić się po wsparcie, a nie dowód, że jesteś złą mamą. Możesz przyjść z niemowlakiem, w dresie, niewyspana. Nie musisz być idealną mamą. Wystarczy, że jesteś.

Bądź na bieżąco z wiedzą, która Cię wspiera

Blog, na którym znajdziesz praktyczne porady i inspirujące artykuły. Obejmują one tematy związane z psychologią dziecięcą, zdrowiem psychicznym, relacjami i rozwojem osobistym.

Blog Img
ADHD u dorosłych kobiet – cicha historia, o której mówi się coraz głośniej.

Niewidzialne ADHD u kobiet – jak rozpoznać objawy, które przez lata pozostawały ukryte.

Blog Img
Trening Umiejętności Społecznych (TUS) – co to jest i czy to coś dla mojego dziecka?

Wyjaśniamy, jak TUS pomaga dzieciom budować pewność siebie i zdrowe relacje z rówieśnikami.

Formularz Kontaktowy
Zostaw numer telefonu, zadzwonimy do Ciebie!
Dziękujemy za Twoje zgłoszenie, zadzwonimy do Ciebie tak szybko jak to możliwe! Do usłyszenia!

PS. Szybka rezerwacja jest możliwa w trakcie godzin pracy od 9:00 do 21:00.
Oops! Coś poszło nie tak, spróbuj ponownie! / Prosimy, powiadom nas o tym telefonicznie.